Roboty przemysłowe – maszyny parowe XXI wieku
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Im większa firma, tym większy nacisk kładzie się na spełnianie norm BHP, choć w każdym zakładzie bezpieczeństwo pracownika powinno być stawiane na pierwszym miejscu. Jednym z elementów bezpieczeństwa i higieny pracy jest ergonomia stanowiska, przy którym pracujemy. Zasad jest wiele: 13 m2 przestrzeni i przynajmniej 2 m2 podłogi na osobę, jeśli pracownicy przebywają w danym pomieszczeniu od 2 do 4 godzin, jego wysokość powinna być większa lub równa niż 2,2 m, jeśli w pracy występują czynniki szkodliwe, sufit powinien znajdować się na wysokości wyższej niż 3 m. Niezwykle istotne są takie czynniki, jak: temperatura, wilgotność powietrza czy zawartość poszczególnych zanieczyszczeń w powietrzu. Pomieszczenie powinno być oświetlone zarówno światłem dziennym, jak i sztucznym.
– Jednym z elementów rewolucji Przemysł 4.0 jest postępująca automatyzacja i robotyzacja stanowisk pracy. W wielu aplikacjach roboty są często środkiem redukcji ryzyka. Eliminują narażenie pracownika na zagrożenia od danej maszyny, np. zastępując go podczas podawania i odbierania detali do pras mechanicznych i hydraulicznych. Podczas przeładunku do i z linii transportowych roboty mogą jednak wprowadzać dodatkowe, większe zagrożenia. Na te aspekty z zakresu bezpieczeństwa trzeba zwrócić uwagę podczas integracji robota.
Szczególnej uwagi wymagają aplikacje, w których strefy pracy (strefy bezpieczeństwa robota) są przełączane dynamicznie, oraz te z robotami współpracującymi. O bezpieczeństwie aplikacji z dynamicznie przełączanymi strefami mówią specyficzne dla nich normy. Sytuacja komplikuje się w aplikacjach, w których zachodzi współpraca z robotem, ze względu na sposób nadzorowania maszyny. Kluczowa jest więc znajomość norm omawiających bezpieczeństwo stanowisk zrobotyzowanych – komentuje Sebastian Remian, ekspert ds. bezpieczeństwa maszyn, Grupa DEKRA w Polsce.
Roboty przemysłowe ramię w ramię z człowiekiem
Rośnie również znaczenie i zaufanie przedsiębiorców do collaborative robots, czyli robotów współpracujących bezpośrednio z człowiekiem, inaczej nazywanych cobotami. Roboty tego typu na ogół nie wymagają stosowania ogrodzenia ochronnego lub innych mechanicznych barier – mogą pracować „ramię w ramię” z człowiekiem. Cechy charakterystyczne tych robotów to zredukowana prędkość maksymalna oraz wbudowany czujnik siły, który po wykryciu kolizji umożliwia bezpieczne zatrzymanie robota. Ponadto ramię cobota jest wykonane inaczej niż tradycyjnych robotów przemysłowych.
Stosowane są materiały kompozytowe, specjalne powłoki ochronne często zawierające dodatkowe sensory dotyku lub odległości. Prezes firmy CoRobotics Sp. z o.o.– Radosław Matiakowski – podkreśla szczególną rolę cobotów w procesie produkcyjnym: – Epidemia COVID-19 przyśpieszyła robotyzację w wielu firmach. Dzięki robotom zwiększamy wydajność i zyskujemy możliwość efektywnej pracy przez 24 godziny, ale również zmniejszamy ryzyko kwarantanny w zakładzie, gdyż robot nie zachoruje. Szczególny udział w robotyzacji mają roboty współpracujące, tzw. coboty. Pozwalają one na szybkie i łatwe zrobotyzowanie procesów: spawania, paletyzacji, załadunku i rozładunku maszyn, obsługi operacji montażowych, pick & place czy procesów malowania, klejenia, polerowania oraz wielu innych.
Przemysłowe coboty HCR to łatwość programowania i dostępność wielu narzędzi dedykowanych do danych czynności. Wystarczy założyć na szybkozłączu chwytak palczasty lub próżniowy, gotową skonfigurowaną głowicę do przykręcania z podajnikiem wkrętów lub zestaw do klejenia albo wykorzystać gotowy zestaw do spawania EasyWelder czy intuicyjny paletyzer Smart Palletizer, który wystarczy ustawić na końcu linii i możemy paletyzować po szybkiej i łatwej konfiguracji. Następnie należy odbyć kilkugodzinne szkolenie, by samodzielnie programować dowolną pracę robota. Instalacja i uruchomienie jest intuicyjne i łatwe.
Wojciech Sommer (wiceprezes zarządu, Sparkrobots.pl) komentuje sytuację na rynku z nieco innego punktu widzenia: – My jako integrator stanowisk zrobotyzowanych posiadamy przekrojową znajomość rynku, począwszy od samych robotów, aż po procesy decyzyjne w zakładach. Od pewnego czasu daje się zauważyć wzmożone zainteresowanie robotyzacją w przemyśle, szczególnie robotami współpracującymi (cobotami). Wiele z procesów, takich jak pick and place, montaż, pakowanie, wypakowywanie, obsługa maszyn czy też popularna paletyzacja, dają się świetnie zrobotyzować.
Głównym kryterium przy podejmowaniu decyzji jest często zwrot z inwestycji (ROI), który dla stanowisk zrobotyzowanych potrafi w polskich warunkach wynieść nawet poniżej 12 m-cy, a prawie zawsze wynosi poniżej 24 m-cy. Przykładem takiej szybko zwracającej się inwestycji jest wybór naszej gotowej stacji do paletyzacji z wykorzystaniem robota współpracującego. Istotną barierą w robotyzacji jest brak przystosowania procesów produkcyjnych do automatyzacji – należy już na etapie projektowania produktu/procesu przewidzieć ten aspekt. Robotyzacja długofalowo oprócz zwrotu z inwestycji pozwala na wzrost konkurencyjności poprzez niższe koszty produkcji (większe marże lub niższe ceny produktów). Nie należy zastanawiać się nad tym, czy się robotyzować, tylko raczej kiedy to zrobić!
Galeria
Mogą zainteresować Cię również
Porównaj produkty







