Firmy w Europie Środkowej a ich partnerzy z Zachodu - dlaProdukcji.pl

Wyszukaj w serwisie

art. sponsorowany

Ważne jest, by firmy w Europie Środkowej i Wschodniej czuły się pewne siebie

Podczas targów EMO MILANO 2021 odbyła się ciekawa rozmowa z głównymi Managerami firmy Yamazaki Mazak Europe. Jej uczestnikami byli: Richard Smith, Dyrektor Zarządzający Mazak European Group, Bruno Munier, Zastępca Dyrektora Yamazaki Mazak Europe oraz Laszlo Torok, Dyrektor Yamazaki Mazak Central Europe. Zadano im ciekawe pytania, z których dowiemy się: jakie są ich doświadczenia firmy w pracy na rynkach krajowych w Europie Środkowej i Wschodniej, jak oceniają możliwości rozwoju tych rynków. Poznamy też rolę, jaką w prywatnym życiu naszych rozmówców odgrywa praca w tych miejscach.

„Mieszkańcy Europy Środkowej są szczerzy, pracowici i umieją cieszyć się życiem”

Bruno Munier, Zastępca Dyrektora firmy Yamazaki Mazak Europe

Bruno Munier: Spędziłem w tej części świata kilka lat swojego życia i to był jeden z jego najbardziej produktywnych okresów. Ludzi mieszkających w tym regionie cechują: wyjątkowa szczerość i uczciwość, bezpośredniość, pracowitość i umiejętność cieszenia się życiem. Właśnie tam się nauczyłem, czym jest prawdziwy duch zespołu i radość z wszechobecnego, budującego optymizmu. Ludzie, którzy umieją cieszyć się życiem, stają się bogatsi.

Richard Smith: Nasza praca po części polega na śledzeniu trendów i wyszukiwaniu rozwiązań, które poprowadzą nas ku lepszej przyszłości. Obecnie region ten mierzy się z podobnymi problemami i wyzwaniami jak reszta świata. Ewidentnie brakuje siły roboczej, co prowadzi do zwiększenia kosztów pracy i ciągłej rywalizacji między firmami w zakresie konkurencyjności ofert. Rozwiązaniem tych problemów z pewnością jest dobrze zorganizowana automatyzacja. To bez wątpienia jeden z kluczowych czynników rozwoju w przyszłości.

Kolejną kwestią jest łączność. W dzisiejszych czasach z góry zakładamy, że maszyny i aplikacje powinny być stale podłączone do Internetu. Musimy się zawsze liczyć z oczekiwaniami klientów. Zilustruję to na przykładzie. Kiedy moje dzieci miały około 6 i 9 lat, zabrałem je do centrum technologii. Chciałem im pokazać, jak obsługuje się ekran. Próbowały przewijać go palcem i zdziwiły się, gdy to nie działało. Zakładały, że będzie to ekran dotykowy. W tamtym czasie jeszcze takie nie istniały, ale było dla mnie jasne, że powinniśmy sprawić, by pojawiły się jak najszybciej. I tak właśnie się stało. Młodsze pokolenie ma po prostu własne oczekiwania i one są bardzo podobne w Europie Wschodniej i Zachodniej.

Może Cię zainteresować też >> Łańcuchy dostaw – materiały

„W Europie Środkowej panuje chęć uczenia się, jakiś młodzieńczy duch”

Richard Smith, Dyrektor Zarządzający firmy Mazak European Group

Firmy w Europie Środkowej – specyfika pracy

Bruno Munier: Praca w krajach Europy Środkowej uczy nas, że należy się dostosowywać do okoliczności: Trzeba być elastycznym. W krajach takich jak Czechy, Polska czy Serbia bardzo prężnie działał kiedyś przemysł związany z budową maszyn. Potem jednak, z powodów, o których moglibyśmy pomówić dłużej, gdybyśmy mieli czas, rozwój ten się zatrzymał. Mimo to zachowały się dobrze zakorzeniona tradycja i doświadczenie.

Richard Smith: Dobrze pamiętam, jak 20 lat temu w Czechach wyglądał proces produkcji. Często odwiedzałem ten kraj. W wielu przypadkach proces ten był zadziwiająco mało efektywny. Ale spójrzcie na dzisiejsze Czechy. W tym kraju panuje chęć uczenia się, jakiś młodzieńczy duch.

Laszlo Torok: W ten kontekst wpisują się wartości, które pielęgnuje firma Mazak. Są to: rodzinna tradycja, długofalowa wizja i odpowiedzialne podejście do ludzi. Głównym celem firmy Mazak pozostaje jednak dostarczanie klientom rozwiązań. Chcemy, by nasi klienci odnosili sukcesy. To nasza technologia może sprawić, że dany klient wyróżni się na tle swojej konkurencji. Poznałem wiele firm, które niesamowicie się rozwinęły po zakupie technologii firmy Mazak. Dostrzeżenie i zrozumienie tego to coś pięknego.

Korzystamy z droższych maszyn i, ogólnie mówiąc, mamy znaczący wkład w międzynarodowy sukces różnych firm

Laszlo Torok, Dyrektor firmy Yamazaki Mazak Central Europe

Bruno Munier: To prawda, że kilka lat temu nasi klienci w tym regionie koncentrowali się na krótkoterminowych działaniach. Wydawali tylko polecenia podwykonawcom i byli bardzo konserwatywni w kwestii inwestycji. Dzisiaj w większym stopniu skupiają się na przyszłości i są odważniejsi. Powstało więcej przedsiębiorstw państwowych, które składają większe zamówienia. Nie boją się podejmować chwilowego ryzyka ani kupować droższych maszyn. W związku z tym zakup coraz to nowych sprzętów może sprawić, że znacznie wyprzedzą konkurencję i staną się liderem na danym rynku. Obecność na tych rynkach jest dla firmy Mazak bardzo ważna, ponieważ nasi obecni i przyszli klienci są nastawieni na dynamiczny rozwój.

Czytaj też >> UE chce stworzyć źródło zaopatrzenia w krytyczne surowce

Richard Smith: Znam również klientów, którzy utrzymują, że firma Mazak zmieniła ich życie. Osiągamy to dzięki rodzinie Yamazaki i jej odpowiedzialnemu podejściu. W ciągu ostatnich kilku lat firma Mazak wdrożyła kilka przełomowych innowacji, które dosłownie zrewolucjonizowały branżę produkcyjną. Ogromnym sukcesem okazał się na przykład obchodzący swoje 40. urodziny MAZATROL. Podobnie seria INTEGREX. Wynikało to z faktu, że byliśmy pierwszym producentem maszyn wielofunkcyjnych.

„Inną ważną cechą charakterystyczną krajów Europy Środkowej i Wschodniej jest gotowość jej mieszkańców do ciężkiej pracy”

Bruno Munier

Bruno Munier: Pamiętam, jak kiedyś, gdy zaczynałem tutaj pracę, chciałem spotkać się z dystrybutorem. Zaproponowałem piątek i sobotę. Usłyszałem, że piątek odpada, bo w piątek pracują. Wróciłem do Francji i zrobiłem to samo, czyli zaproponowałem zespołowi ds. sprzedaży spotkanie w piątek i w sobotę. Odpowiedź była taka, że sobota nie wchodzi w grę, bo w sobotę nie pracują!

Firmy z całej Europy – równi partnerzy

Laszlo Torok: W latach 90. zarówno na Węgrzech, jak i w innych krajach, musieliśmy udowodnić, że wiemy, co to znaczy ciężka praca. Wszystkie nowe pomysły przychodziły do nas z Zachodu, a my tylko dodawaliśmy do nich coś swojego po jakimś czasie. Teraz, 30 lat później, jesteśmy w sytuacji, w której ogromne, międzynarodowe firmy mają do nas całkowite zaufanie. Nie postrzegają nas już w kategoriach podwykonawców, ale rozumieją, że inwestycje w tej części Europy również mogą przynosić zyski. Powiedziałbym, że ta zmiana dokonała się około 10 lat temu. W dzisiejszych czasach powstają tutaj również nowe projekty.

Richard Smith: Ważne jest to, by stale budować poczucie pewności siebie tych firm. Tak, by nie bały się one eksportować swoich produktów ani wkraczać na zagraniczne rynki. Musimy również pokazać zagranicznym inwestorom i przedsiębiorcom, że ten region potrafi wytwarzać produkty wysokiej jakości, a firma Mazak jest częścią tego procesu.

Czytaj też >> Dywersyfikacja łańcuchów dostaw szansą dla Polski?

Poznaj nasze serwisy

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.