Paulina Grabowska-Lisowska: Jako spawalnicy musimy się uczyć na bieżąco
Jakie trudności najczęściej napotykają osoby, które Pani wspiera? Co jest taką bolączką branży spawalniczej?
Myślę, że największymi bolączkami dla nas wszystkich (dla mnie również) są strach, niewiedza, pieniądze i brak wsparcia.
Strach przed błędami. Niektóre osoby myślą, że procesy spawalnicze, które wdrażam, są trudne niczym fizyka kwantowa. A to nie jest prawda, jeśli się je dobrze ustrukturyzuje i wyjaśni. Niewiedza − poniekąd łączy się z powyższym punktem, ale też często spotykam drugą skrajność, gdzie wprost tłumaczę wymagania rozporządzeń i norm, a po drugiej stronie jest osoba, która twierdzi, „że zawsze tak robiła i było dobrze, a teraz ja się czepiam”. Niestety niewiedza może nieść katastrofalne konsekwencje i jest bardzo niebezpieczna. Pieniądze − to jest temat rzeka. Od firm, które tych pieniędzy rzeczywiście mają mało, przez budżetowanie, wyjaśnianie inwestycji prezesom, po specyficzne, wieloletnie układy, które blokują współpracę. Brak wsparcia – dotyczy to zarówno osób młodych, jak i specyficznych problemów, kiedy nie masz się do kogo zwrócić.
Chciałam zapytać o przepisy, normy i certyfikaty. Czy często się zmieniają, jak wiele czasu trzeba poświęcić na analizę zmieniających się ustaw czy przepisów?
Problem z normami jest taki, że są strasznie drogie, jeśli chciałoby się mieć je wszystkie aktualne. Oczywiście liczba norm zależy od specyfiki zakładu. Natomiast certyfikaty i certyfikacje są tylko kroplą w morzu, bo to one za sobą pociągają szereg dodatkowych kosztów i odpowiedzialności.
Wracając do samych norm, niekiedy ich nowelizacje polegają na aktualizacji pojedynczych punktów, ale są też takie, które wymagają specjalistycznych szkoleń. To miało miejsce przy nowelizacji normy EN 1090-2 w 2018 roku, zmieniła się ona diametralnie. Większość firm nie ma tyle czasu, żeby samemu analizować dokładnie wszystkie punkty, kiedy produkcja musi cały czas trwać. Obecnie biorę na tapet normę EN ISO 9712 i tworzę na jej temat szkolenie online.
Norm związanych ze spawalnictwem jest bardzo dużo, dlatego w bieżącej pracy ciężko jest być na bieżąco z każdą z nich. My jako spawalnicy musimy ich się uczyć na bieżąco w trakcie wykonywania naszej pracy, inaczej się nie da. Z drugiej strony, technologie spawalnicze zmieniają się tak szybko, że standardy często za nimi nie nadążają. Przez to niektóre punkty z norm są problematyczne do uzyskania w procesie produkcyjnym.
Czytaj też >> Kobiety podbijają branżę stalową? Sprawdź, gdzie jeszcze są!
