Najlepsze lokalizacje dla firm poszukujących krótszych łańcuchów dostaw
Liczy się ESG
Według Savills, tradycyjnie tanie destynacje były największymi beneficjentami pierwszej fali offshoringu, ponieważ firmy priorytetowo traktowały koszty. Po czasie, w obliczu niedawnych poważnych turbulencji w łańcuchach dostaw i rosnącego znaczenia kwestii związanych z ESG, w procesach decyzyjnych brane są pod uwagę również inne lokalizacje.
– Jednym z kół zamachowych nearshoringu jest kwestia ESG. Widać koncentrację inwestorów, chcących ulokować swój kapitał w Polsce, na obiekty wybudowane w ciągu ostatnich 5 lat lub te, które są atrakcyjne cenowo i posiadają odpowiedni plan nakładów inwestycyjnych (capex) dedykowanych materii ESG. Aktywa tego typu pozwolą spełniać kryteria ESG – dodaje Małgorzata Lińska-Bator.
I tak lokalizacje, które dobrze wypadają w kategorii kosztów ekonomicznych w Indeksie Nearshoringu, niekoniecznie osiągają wysokie wyniki w zakresie odporności, środowiska biznesowego i ESG. Wyjątkami są Polska, Portugalia i Czechy, które oferują unikalne połączenie niskich kosztów, stabilności gospodarczej i dostępu do jednolitego rynku europejskiego. Podobną rolę w regionie APAC pełni Korea Południowa, oferując niższe koszty, choć znajduje się niżej w rankingu niż inne kraje APAC, takie jak Japonia i Singapur.
Nie tylko koszty
Początkowe obawy związane z nearshoringiem dotyczyły potencjalnego całkowitego przekształcenia globalnych łańcuchów dostaw. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej złożona. Firmy decydujące się na relokację produkcji nadal skupiają się przede wszystkim na obniżaniu kosztów, co sprawia, że tańsze lokalizacje pozostają atrakcyjne. Coraz większe znaczenie mają jednak także czynniki niezwiązane bezpośrednio z kosztami, takie jak dostęp do nowoczesnych technologii, zaplecze edukacyjne czy czynnik ludzki.
– Polska może wyróżniać się na tle innych lokalizacji, łącząc w sobie różne potencjały i oferując konkurencyjne koszty operacyjne przy jednoczesnym dostępie do nowoczesnych technologii. Dodatkowo, sektory bardziej podatne na wpływy geopolityczne, takie jak produkcja półprzewodników czy pojazdów elektrycznych, coraz częściej będą wybierać kraje takie jak Polska ze względu na połączenie stabilności gospodarczej, strategicznego położenia i dostępu do wykwalifikowanej siły robocze – mówi Katarzyna Pyś-Fabiańczyk.
– Polska, będąc ważnym węzłem handlowym między Azją a Europą, stała się jeszcze bardziej eksponowana w procesach nearshoringu po wybuchu wojny na Ukrainie. Firmy produkcyjne rozważając przeniesienie się do Polski jako wiodącego kraju w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, pozytywnie oceniają możliwość korzystania z wykwalifikowanej siły roboczej, bliskość do głównych rynków Europy Zachodniej oraz znacznego udziału stosunkowo młodych zasobów logistycznych i przemysłowych, które prawie podwoiły się pod względem wielkości w ciągu ostatnich pięciu lat – mówi Małgorzata Lińska-Bator.
Źródło: Savills
Przeczytaj również: Relokacja w zakładach produkcyjnych

