Sztuczna inteligencja stwarza problemy. Pojawiają się pozwy
Akt o sztucznej inteligencji
Wprowadzenie takich wymogów zakłada unijny Akt o sztucznej inteligencji (AI Act). Jest to pierwsza na świecie próba kompleksowego uregulowania prawnego systemów AI i ich zastosowań. Chodzi też o ograniczenie negatywnych skutków z tym związanych. W przyszłości ma ona wywrzeć duży wpływ nie tylko na rozwój tej technologii, ale i dotyczące jej ustawodawstwo w krajach poza Unią Europejską.
– Ta regulacja skupia się na ograniczeniu ryzyk związanych z wykorzystaniem AI. Zatem wprost zakazuje pewnych jej zastosowań, np. w obszarze predykcji zachowań dla organów ścigania. Nakazuje też oznaczanie utworów stworzonych przez sztuczną inteligencję. AI Act dotyczy jednak tylko jej komercyjnych zastosowań – mówi Krzysztof Choroszko.
Dokument dzieli systemy AI na cztery kategorie pod względem poziomu ryzyka, który wiąże się z ich wykorzystaniem. Jako nieakceptowalne ryzyko sklasyfikowano to, które stwarza zagrożenie dla obywateli. Do tej kategorii zalicza się np. sztuczna inteligencja wykorzystująca technologie biometryczne do identyfikacji i kategoryzacji ludzi. Z drugiej strony na systemy AI niskiego ryzyka również nałożono pewne wymogi. Dotyczą one m.in. transparentności, aby użytkownik mógł rozpoznać, że korzysta z tej technologii.
AI Act został już przyjęty przez Parlament Europejski w czerwcu br. Jednak jego kształt nie jest jeszcze ostateczny, ponieważ kolejny krok to negocjacje z Radą i państwami członkowskimi UE. Celem jest wypracowanie porozumienia dotyczącego ostatecznego kształtu tej regulacji do końca tego roku.