Predykcyjne UR. Czy przewidywanie jest zarezerwowane tylko dla proroków?
Słownik Języka Polskiego definiuje predykcję jako „przewidywanie przyszłych realizacji albo cech statystycznych zjawisk losowych”. W praktyce oznacza to, że jesteśmy w stanie określić przyszłą kondycję rozmaitych podzespołów w oparciu o bieżące parametry. Najbardziej obrazowym przykładem będzie sygnalizacja zużycia klocków hamulcowych na podstawie ich grubości.
Dobra wiadomość jest taka, że znacznie trudniej dokonać tego w środowisku pracy administracyjnej, biurowej czy manualnej produkcji. Tak zwany czynnik ludzki jest dużo mniej przewidywalny niż maszyny i roboty. Ograniczenia związane z eksploatacją maszyn są zatem naszym sprzymierzeńcem. W czasach Internetu Rzeczy (Internet of Things) dużo łatwiej i taniej jest zapanować nad maszynami niż nad ludźmi. Koszty zakupu i dostępność maszyn też dają tutaj sporą przewagę.
Utrzymanie wokół niezawodności
Główny kierunek jeśli chodzi o predykcyjne utrzymanie ruchu to niezmiennie od lat utrzymanie wokół niezawodności (Reliability Centered Maintenance). Początki tego podejścia datuje się na 1978 rok, kiedy to ukazał się raport Nolana i Heapa rewolucjonizujący podejście do serwisowania samolotów w lotnictwie amerykańskim. Autorzy ci dokładnie zdefiniowali kryteria, które później uregulowano normą. Obecnie są one nieco rozmyte ze względu na to, że wiele firm oferuje swoje produkty i rozwiązania jako zgodne z RCM i w praktyce trudno zweryfikować ich rzetelność.
Podejścia te warunkują koszt obsługi. W idealnej sytuacji powinny więc być pochodną potrzeb ekonomicznych, bezpieczeństwa, wydajności, technicznych i innych oczekiwanych. Ujmując to obrazowo, posłużę się przykładem powszechnie zrozumiałym, to jest przykładem samochodu. Hamulce w samochodzie powinniśmy mieć stale pod kontrolą, ponieważ są krytyczne dla bezpieczeństwa użytkownika. Oświetlenie, choć nie wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo, jest wymagane przepisami, zatem potrzebna jest również stała kontrola. Okresowe przeglądy wystarczą natomiast w przypadku stanu blacharskiego karoserii. Elementy takie jak: siatka mocująca bagaż w bagażniku, podłokietnik czy tylny dywanik dla pasażerów, możemy spokojnie pozostawić „do awarii”. Jeśli dokonamy właściwej klasyfikacji maszyn, będziemy mogli dokładnie określić rodzaj i stan zapasów części zamiennych w magazynie utrzymania ruchu. Mając do dyspozycji określony budżet, łatwiej podejmować decyzje w oparciu o taką klasyfikację. Z drugiej strony, mając dokładnie określone zapotrzebowanie, można określić i uzasadnić wymagany do właściwego funkcjonowania parku maszynowego budżet.