MIK lipiec: stabilna koniunktura i droga energia w produkcji
Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) opublikował najnowszy odczyt Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) na lipiec 2026 roku. Wskaźnik wzrósł o 1,1 pkt. miesiąc do miesiąca i osiągnął poziom 102,1 pkt., co oznacza utrzymanie się nastrojów powyżej progu neutralnego (100 pkt.). Choć ogólna ocena gospodarki pozostaje pozytywna, przedsiębiorstwa produkcyjne i przemysłowe zmagają się z silną presją kosztową oraz rosnącą niepewnością

Czytaj także: MIK czerwiec: Wielkie odbicie w przemyśle! Kto zyskuje najwięcej?
Sektor produkcyjny odnotował w lipcu wynik na poziomie 103,3 pkt. Wartość indeksu dla produkcji spadła o 8,4 pkt. miesiąc do miesiąca. Pomimo tego sektor produkcyjny – obok budownictwa i usług – nadal pozostaje w obszarze optymistycznym.
Stabilna płynność i ostrożność w zatrudnieniu
Najsilniejszym filarem całego lipcowego zestawienia MIK okazała się płynność finansowa, której komponent poszybował do poziomu 133,7 pkt. (wzrost aż o 15,9 pkt. m/m). W skali całego rynku 59 proc. przedsiębiorstw deklaruje posiadanie rezerw finansowych pozwalających na funkcjonowanie przez okres powyżej 3 miesięcy. Kolejne 27 proc. dysponuje środkami na 2-3 miesiące, a zaledwie 6 proc. badanych określa swoją płynność jako niedostateczną. W samej branży produkcyjnej dobra ocena zaplecza finansowego pozwala na stabilizowanie bieżącej działalności.
Przedsiębiorstwa produkcyjne wykazują również relatywną stabilizację na rynku pracy – częściej planują zwiększanie zatrudnienia niż jego redukcję. W ujęciu ogólnorynkowym wskaźnik zatrudnienia wyniósł 102,3 pkt. Chęć zatrudnienia nowych pracowników w najbliższych trzech miesiącach deklaruje 12 proc. firm, 79 proc. nie planuje zmian, a 9 proc. zamierza zmniejszyć zespoły. Stabilna pozostaje również polityka płacowa przedsiębiorstw. Sam wskaźnik wynagrodzeń utrzymał się na poziomie 107,5 pkt. Utrzymanie pensji na obecnym poziomie zakłada obecnie aż 92 proc. podmiotów.
Ceny energii i moce produkcyjne bolączką przemysłu
Z punktu widzenia zarządzania operacyjnego w produkcji, kluczowym wyzwaniem stają się bariery kosztowe. Choć ogólną barierą numer jeden w kraju są koszty pracownicze (wskazuje na nie 66 proc. firm), to sektor produkcyjny uderzany jest przede wszystkim przez inne zjawisko. Firmom produkcyjnym w lipcu najwyraźniej i najmocniej doskwierają rosnące ceny energii – na ten problem wskazało aż 65 proc. badanych w tym sektorze.
Kolejnym wyzwaniem jest dopasowanie popytu do potencjału wytwórczego. Choć komponent mocy produkcyjnych dla ogółu gospodarki wynosi 99,2 pkt. i większość firm (74 proc.) uznaje swoje zasoby za wystarczające, to w sektorze produkcyjnym co czwarty badany (25 proc.) przyznaje, że posiada zbyt duże moce produkcyjne w stosunku do aktualnego portfela zamówień.
Ostrożność widać też w zamówieniach i sprzedaży. Wskaźniki nowych zamówień oraz wartości sprzedaży ukształtowały się na identycznym poziomie 99,2 pkt. Choć oba obszary zanotowały wzrosty m/m (zamówienia o 1,5 pkt., sprzedaż o 5,0 pkt.), wciąż nie przekroczyły bariery neutralnej. Wzrost liczby zamówień odnotowało 16 proc. przedsiębiorstw, a wyższą sprzedaż 21 proc. z nich.
Inwestycyjny hamulec i pesymizm w prognozach
Najsłabszym ogniwem lipcowego MIK pozostają inwestycje, których wskaźnik drastycznie spadł o 8,4 pkt. m/m do poziomu zaledwie 73,4 pkt. W ostatnich trzech miesiącach wydatki o charakterze inwestycyjnym poniosło tylko 36 proc. firm. Jak podkreśla PIE, przedsiębiorstwa częściej rezygnują z inwestowania ze względu na brak bieżącej potrzeby niż z powodu braku środków finansowych, co wprost odzwierciedla niepewność co do przyszłego popytu.
Ostrożność ta znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w prognozach krótko- i średnioterminowych. Przedsiębiorcy korzystają z dobrej sytuacji makroekonomicznej (w I kwartale 2026 r. PKB wzrosło r/r o ok. 3,5 proc., a inflacja spadła do poziomu celu NBP wynoszącego 2,5 proc.), ale z dużym niepokojem patrzą w przyszłość.
W najbliższych trzech miesiącach poprawy własnej sytuacji spodziewa się zaledwie 17 proc. firm ogółem (spadek z 23 proc. notowanych w kwietniu), podczas gdy 21 proc. obawia się pogorszenia kondycji biznesu. W przemyśle i produkcji obawy te są jeszcze silniejsze – poprawy oczekuje jedynie 16 proc. podmiotów, a pogorszenia aż 24 proc.
Jeszcze gorzej oceniane są perspektywy dla całej krajowej gospodarki. Niezależnie od wielkości firmy czy branży, dominuje pesymizm – poprawy sytuacji w kraju spodziewa się zaledwie co dziesiąty przedsiębiorca, natomiast 34 proc. prognozuje jej wyraźne pogorszenie.
Może Cię również zainteresować: Cognor – strategia rozwoju w erze transformacji energetycznej