Megatrendy zmieniają ekonomię jaką znamy- Strona 2 z 2 - dlaProdukcji.pl

Wyszukaj w serwisie

Megatrendy zmieniają ekonomię jaką znamy – firmy muszą przygotować się już dziś

Może Cię również zainteresować: MODERNLOG 2026 — zdradzamy datę największych targów logistyki w Polsce

Megamiasta to mega-wyzwania

Trend przenoszenia się ludzi do dużych miast będzie w najbliższym czasie postępował. Do 2030 roku przybędzie 10 megamiast (pow. 10 mln ludzi), głównie w krajach rozwijających się, co wiąże się z wyzwaniami ekologicznymi, energetycznymi, transportowymi i żywieniowymi. Dziś w Polsce ponad 60% osób mieszka w miastach. Wskaźnik ten będzie rósł, choć część metropolii doświadczy też spadku liczby mieszkańców przez trend suburbanizacji i ujemny przyrost naturalny. Do 2050 roku tylko Warszawa i Kraków mają mieć więcej ludności niż obecnie, pozostałe duże miasta stracą 10-25% populacji.

– Patrząc dzisiaj na mapę Polski niełatwo sobie wyobrazić pięć dużych miast, w których żyje większość ludności, a pomiędzy nimi pustkowie. Nie jest to wizja nierealna. Jest natomiast oczywiste, że idące w tym kierunku zmiany oznaczają wielkie i zróżnicowane wyzwania stojące przed miastami i infrastrukturą całego kraju. Współwystępujące z tymi procesami trendy demograficzne tworzą połączenie, którym bez upowszechnienia digitalizacji trudno będzie zarządzić – mówi dr Lidia Adamska, główna ekonomistka THINKTANK.

Glokalizacja – recepta na odporność łańcuchów dostaw

Ostatnie lata uwidoczniły niepewność światowych łańcuchów dostaw, a w perspektywie globalnej jesteśmy świadkami zmiany układu największych sił gospodarczych, na które nakładają się problemy operacyjne związane m.in. z cłami. Najbardziej uderza to materiało- i energochłonne sektory, które starają się przenosić produkcję blisko rynków zbytu. Jest to szansa dla naszego kraju, który dzięki lokalizacji oraz infrastrukturze już teraz skutecznie przyciąga inwestorów. Potwierdza to wysoki poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ostatnich latach.

Rola digitalizacji w zapewnieniu ciągłości działania przedsiębiorstwa jest nie do przecenienia. Przemysł 4.0 to przemysł, który dzięki danym jest w stanie minimalizować zużycie energii i straty surowcowe, uodparniając się na globalne wahania. Tym bardziej, że nowoczesne technologie, jak sztuczna inteligencja, umożliwiają zarządzać łańcuchami dostaw w taki sposób, by marginalizować ryzyko, pozwalając kontynuować produkcję nawet w przypadku problemów z dostawami. Widać więc, że dobór odpowiedniego partnera technologicznego staje się decyzją strategiczną –  mówi Łukasz Otta, dyrektor ds. transformacji cyfrowej oraz rozwoju biznesu w Siemensie.

Czytaj również: Przemysł stawia na modernizację parku maszynowego zamiast zakupu nowych urządzeń

Katastrofa klimatyczna wymusza zmiany

Światowa gospodarka w dużej mierze opiera się na wydobyciu i przetwórstwie surowców mineralnych, których ilość może się podwoić z obecnych 100 miliardów ton do 200 miliardów w 2060 roku. Tylko do 2030 r. o 65 proc. ma wzrosnąć użycie tworzyw sztucznych, szczególnie groźnych dla istot żywych w ekosystemach morskich. Działalność człowieka sprawia, że w wielu miejscach na świecie rosną problemy np. związane z niedoborem wody w obszarach miejskich, co do 2050 roku dotknie kilka milionów ludzi.

Polska już odczuwa skutki zmian klimatycznych, takie jak wzrost średnich temperatur, susze i powodzie, a smog w polskich miastach jest częstszy niż w większości krajów Europy. Wiąże się to m.in. z wciąż bardzo wysokim wykorzystaniem węgla jako źródła energii elektrycznej.

Już teraz nasz model ekonomiczny sprawia, że Polska jest niechlubnym liderem, jeżeli chodzi o ceny energii elektrycznej w Europie. Dekarbonizacja naszej gospodarki stanowi priorytetowe wyzwanie w kwestii osiągnięcia celów, do których obliguje nas Porozumienie Paryskie. Istnieje też niezaprzeczalny związek między wiarygodnością ekonomiczną państwa a możliwościami inwestycyjnymi i wzrostem gospodarczym. Zapóźnienie technologiczne w tym obszarze może mocno wpłynąć na pozycję Polski na arenie międzynarodowej – mówi prof. dr hab. Jerzy Hausner.

Cyfrowe rozwiązania budują suwerenność biznesu

Cyfryzacja przenika każdą branżę i napędza zmiany we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności. Przewiduje się, że do 2030 roku każdy mieszkaniec Ziemi będzie miał dostęp do internetu. Równocześnie rozwijać się będą najważniejsze z dzisiejszego punktu widzenia technologie. W szczególności AI, której możliwość samodzielnego podejmowania decyzji przyspieszy sektory takie jak robotyka, produkcja, transport, usługi czy rozrywka. W Polsce widoczny jest nierównomierny wzrost dojrzałości cyfrowej. Niektóre sektory, w szczególności bankowość internetowa i usługi online, rozwijają się szybciej niż inne. Ogólnie jednak Polska plasuje się w tej kwestii za innymi krajami UE. Widać to przede wszystkim po liczbie firm, które wdrożyły AI (3,7% w Polsce, podczas gdy średnia unijna to 8%).

Dojrzałość technologiczna w naszym kraju, szczególnie w przemyśle, rośnie, ale zbyt wolno, co pokazuje m.in. wskaźnik Digi Index, którego wartość w 2024 wzrosła z 1,8 do 2,3 w 4-stopniowej skali. Jednak wszystkie omówione wcześniej megatrendy wymagają inwestycji w technologie cyfrowe tu i teraz. Innowacyjne rozwiązania stanowić będą fundament suwerenności biznesowej. To właśnie stopień digitalizacji będzie niedługo decydował o tym, czy jesteśmy rynkowym liderem, czy tylko poddostawcą na łasce zmieniającego się otoczenia rynkowego – podsumowuje Maciej Zieliński.

Źródło: Siemens

Może Cię także zainteresować: Rynek magazynowy w Polsce

Poznaj nasze serwisy

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.