Marka fischer otwiera się na rich content
Współczesny handel internetowy bez cienia wątpliwości jest złożonym i skomplikowanym ekosystemem wzajemnych zależności. Patrząc na rynek z lotu ptaka, dostrzec można jednak 3 kluczowe podmioty, które są od siebie wzajemnie zależne: markę (czyli producenta/dostawcę produktów), sklep (dystrybutora produktów) i klienta (nabywcę produktów). Każdy z nich ma do zrealizowania indywidualne cele. Klient chce komfortowo i bezpiecznie dokonać zakupu, z którego będzie zadowolony. Marka dąży do umacniania swojego wizerunku i zdobywania zaufania klientów, podczas gdy sklep internetowy koncentruje swoje działania na maksymalizacji sprzedaży.

Czym jest rich content?
Rich content to atrakcyjny i angażujący sposób prezentacji produktów w e-commerce. Jego rolą jest dostarczenie klientowi kompletnej wiedzy o produkcie, by ten mógł podjąć właściwą decyzję zakupową. Coraz częściej rich content zastępuje tekstowy opis w sklepach internetowych, odgrywając ważną rolę w optymalizacji konwersji sprzedaży online.
Co warte podkreślenia – rich content to narzędzie, które wspiera wysiłki działu marketingu i sprzedaży. Dobrze zaprojektowany i prawidłowo wdrożony w sklepach internetowych buduje wizerunek marki i wspiera odsprzedaż produktów.
Jest kilka czynników które powodują, że karty produktowe są tak istotnym elementem w sprzedaży online:
- Kluczowy etap ścieżki zakupowej online – 90% kupujących online odwiedza karty produktowe przed dokonaniem zakupu
- Kreowanie preferencji zakupowych – 60% Polaków w pierwszym kroku szuka informacji o produkcie w internecie
- Ważne źródło wiedzy dla klientów – 53% kupujących szuka informacji o produktach w sklepach internetowych, a nie na stronach producentów
Nowa rzeczywistość w e-commerce
Dane z badań pokazują, jak mocno zmienił się krajobraz e-commerce po 2020 roku. Po pierwsze, liczba internautów kupujących online zwiększyła się do 73%, co daje wzrost o 11 p.p. w stosunku do roku wcześniejszego (Gemius: „E-commerce w Polsce 2020”). Poza tym zmieniła się struktura e-klientów, m.in. zaktywizowali się użytkownicy po 50. roku życia.
Po drugie, Polacy zaczęli kupować w internecie produkty, które wcześniej nabywali wyłącznie lub głównie stacjonarnie. Wiele branż zanotowało wzrosty sprzedaży w kanale online od kilkunastu do kilkudziesięciu procent rok do roku (m.in. kosmetyki, farmacja, wyposażenie wnętrz, branża budowlana).
I po trzecie, dynamicznie rośnie liczba nowych sklepów online, które zauważyły, jak ważnym kanałem sprzedaży staje się e-commerce. W Polsce, wg raportu Shoppera, w 2020 roku pojawiło się aż 12 tys. (!) nowych e-sklepów (najwięcej z branż kosmetycznej, wyposażenia domu i ogrodu oraz delikatesów).
Wszystko to sprawia, że w sprzedaży online doświadczamy tak dużej konkurencyjności, z jaką nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. W efekcie producenci i dystrybutorzy muszą włożyć znacznie większe wysiłki w dotarcie do klienta, wzbudzenie w nim zaufania, pozyskanie go oraz zdobycie jego lojalności.