Rozmowa z wiceprezesem zarządu pgb-Polska sp. z o.o.,Krzysztofem Biskupem
Nowe produkty, rosnąca produkcja, większy wolumen sprzedaży to większe zużycie energii. Czy firma coś robi w kierunku ich obniżenia i pozyskania np. zielonej energii?
Tak. To jedyna droga. Wprowadzamy nowy, nowoczesny osprzęt, modernizujemy wciąż park maszynowy, który zapewnia mniejsze zużycie, ale co najważniejsze – w ramach projektu wykonaliśmy instalację fotowoltaiczną – na razie o mocy 50 kW – z opcją rozbudowy modułowej w ciągu najbliższego czasu. Instalacja już działa i przynosi pierwsze efekty. Stąd motywacja, by w przyszłości kontynuować ten kierunek i tą drogą starać się obniżać koszty energii – co za tym idzie – ostateczny koszt produktu.
A czy inwestycja ma przełożenie dla pracowników – ich warunków pracy, komfort itp.? I druga kwestia – jaki ma wpływ na środowisko?
Zdecydowanie tak. Uciążliwe procesy ręczne przy pakowaniu zostaną zautomatyzowane dzięki inwestycji w nową linię do pakowania, system automatycznego podawania tworzywa poprawi również jakość pracy przy produkcji zamocowań. Wszystko to również zaplanowano umieścić w nowym obiekcie – w pełni komfortowym i całkowicie przygotowanym, i co najważniejsze – zaprojektowanym dla tych procesów.
A jeśli chodzi o środowisko – to przede wszystkim produkt sam w sobie będzie bardzo przyjazny – minimalizuje ingerencje w grunt, unika się wkopywania, wykonywania fundamentów, a po ewentualnej rozbiórce grunt doprowadza się do warunków pierwotnych. Ponadto sam proces produkcji też jest w pełni przyjazny środowisku, charakteryzuje się mniejszym zużyciem energii oraz mniejszą ilością odpadów.
Automatyzacja – to oznacza ograniczenie zatrudnienia?
Nie, wręcz przeciwnie. Chodzi głównie o zwiększenie wydajności, poprawę jakości i bezpieczeństwa pracy. Nowe produkty, wprowadzenie ulepszeń i nowych rozwiązań – to również dla firmy szansa wejścia w nowe sektory i rozbudowa rynku – możliwość zaplanowania wzrostu sprzedaży już oferowanych produktów i asortymentów. A to wszystko, wręcz przeciwnie, pozwala założyć i przewidzieć wzrost zatrudnienia o co najmniej kilka etatów w najbliższej przyszłości.
Jakie są dalsze perspektywy dla firmy pgb-Polska? Czy obecna, mówiąc szczerze, trudna sytuacja w otoczeniu biznesu spowodowana warunkami zewnętrznymi wpłynie negatywnie na rozwój firmy?
Mamy nadzieję, że nie. Czujemy się przygotowani na różne wyzwania i staramy się przewidzieć wszystkie trudności. Wraz z Zarządem firmy staramy się przygotować organizację jak najlepiej, by móc uniknąć kłopotów i zminimalizować straty w wypadku pogłębiającego się kryzysu. Tak wsparcie firmy matki – pgb-Europe – z Belgii, jak i realizowany program inwestycyjny w ramach dotacji norweskich pozwalają nam patrzeć optymistycznie w przyszłość i realizować założone cele. Jesteśmy pewni, że sprostamy nadchodzącym wyzwaniom i, jak to się mówi, przejdziemy „suchą nogą” przez ewentualne przeszkody.

Przeczytaj również: Materiały wybuchowe mogą wzmacniać połączenia


