Konkurs „Pracuję Bezpiecznie” świętuje 22 lata - dlaProdukcji.pl

Wyszukaj w serwisie

Konkurs Pracuję Bezpiecznie ma już 22 lata i cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem

Wojciech Kuna, pracownik Zakładu Górniczych Robót Inwestycyjnych Polskiej Grupy Górniczej stanął na najwyższym podium tegorocznej edycji konkursu Pracuję Bezpiecznie. Drugie miejsce zajął Szymon Wieczerzycki z ruchu Murcki-Staszic kopalni Staszic-Wujek, a trzecie Bartłomiej Smazik z ruchu Jankowice kopalni ROW.

Konkurs Pracuję Bezpiecznie
Zwycięska trójka prezentuje wywalczone czeki, główne nagrody w konkursie Pracuję Bezpiecznie
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Może Cię także zainteresować: Transport potrzebuje systemowego wsparcia. Przewoźnicy oczekują lepszych regulacji, tańszego finansowania i równych zasad konkurencji

Jak zwykle emocji było co niemiara. We znaki dawał się stres, ale też stawką było 12 tys. zł za pierwsze miejsce. Na zdobywcę drugiego miejsca czekał czek na 8,5 tys. zł, a trzeciego – czek o wartości 6,5 tys. zł. Każdy z pozostałych finalistów otrzymał po 2 tys. zł.

Takie sumy z pewnością dopingowały jeszcze bardziej do tego, aby osiągnąć jak najlepszy wynik.

Laureaci dzielą się wrażeniami

– Drugi raz już się dostałem do finału. Pierwszy raz trzy lata temu, teraz znowu się udało. No i to upragnione zwycięstwo. Bardzo się z niego cieszę. Nie ukrywam, że troszkę musiałem przysiąść po pracy, troszkę więcej czasu poświęcić na naukę. Przed finałem przyspieszyłem, opłacało się  – powiedział nam Wojciech Kuna.

– Pytania były w tym roku bardzo trudne. Zdarzały mi się odpowiedzi nieprawidłowe, ale na które pytania, to już sam nie wiem, takie było napięcie. To prawda, że do pierwszego miejsca niewiele brakowało, ale cieszę się z drugiej lokaty. Od kwietnia wiele wolnych chwil poświęcałem na naukę. Szczególnie intensywne były pod tym względem październik i listopad – przyznał Szymon Wieczerzycki.

Z trzeciego miejsca usatysfakcjonowany był również Bartłomiej Smazik.

– Pierwszy raz jestem na podium w tym konkursie, a startuję w finale już po raz czwarty, więc naprawdę uważam to za niesamowity sukces. Decydowało szczęście, wiedza i refleks przede wszystkim – podsumował trzeci z laureatów.

Wrażenia organizatorów i gości

Pod wrażeniem wysokiego poziomu wiedzy, jaki zaprezentowali uczestnicy konkursu był m.in.  Marek Skuza, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej.

– Finał był niezwykle emocjonujący. Uważam, że każdy, kto się w nim znalazł, jest zwycięzcą konkursu, bo przejście tych sit eliminacyjnych, tego pola minowego stworzonego przez Grzegorza Ochmana, dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, wymagało doprawdy wielkiej wiedzy – podkreślił Marek Skuza podczas ceremonii wręczenia nagród.

Dumny ze zwycięstwa swojego reprezentanta był Lucjan Borowiec, dyrektor ZGRI.

– Owszem, pytania były trudne, ale pracownicy naszego zakładu żyją takimi właśnie problemami na co dzień. To zwycięstwo jest jeszcze jednym dowodem na to, że rozwijamy się, idziemy do przodu, jesteśmy coraz lepsi i dbamy o to, żeby nasza kadra spełniała jak najwyższe standardy, żeby osiągała jak najlepsze wyniki nie tylko na konkursach – podkreślił Lucjan Borowiec.

Tradycja i znaczenie konkursu

Konkurs Pracuję Bezpiecznie odbywa się już od 22 lat i cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem pracowników PGG. Każdego roku w konkursie uczestniczy około dwóch tysięcy osób. Z udziału wyłączeni są m.in. zwycięzcy poprzednich edycji i finaliści z ubiegłego roku, specjaliści z działów BHP, dozór wyższy, kierownictwo kopalń i pracownicy Centrali PGG. 

Czytaj również: Ważna dla branży nowelizacja ustawy górniczej trafi do komisji. Będzie opóźnienie?

Źródło: Net.tg

Poznaj nasze serwisy

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.