Czy polski przemysł zbrojeniowy napędzi PKB?
Polska wydaje na obronność rekordowe kwoty – w tym roku budżet na ten cel sięgnie 200 mld zł, co stanowi trzykrotny wzrost w porównaniu z okresem przed wybuchem wojny w Ukrainie. Mimo że nasz kraj jest liderem w NATO pod względem udziału nakładów obronnych w PKB, eksperci wskazują, że sama skala finansowania nie gwarantuje automatycznych korzyści dla gospodarki. Warunkiem koniecznym jest większy udział polskiego przemysłu w realizowanych zamówieniach oraz obniżenie importochłonności.

Czytaj także: HSW w Dęblinie zwiększa produkcję sprzętu wojskowego
Według szacunków firmy Deloitte całkowite nakłady na obronność w latach 2025–2035 wyniosą w Polsce aż 1,9 bln zł. Dla porównania w latach 2014–2024 było to 825 mld zł.
Zmiana struktury budżetu zbrojeniowego
W nadchodzącej dekadzie strukturę wydatków militarnych czekają istotne przekształcenia:
- Wydatki osobowe: pochłoną największą część budżetu – 719 mld zł na wynagrodzenia, emerytury i renty wojskowe.
- Sprzęt oraz B+R: na zakup nowego uzbrojenia, modernizację i badania przeznaczonych zostanie 503 mld zł (sam raport PKO BP szacuje wydatki na sprzęt do 2035 roku na ponad 640 mld zł).
- Infrastruktura wojskowa: pochłonie 111 mld zł.
Obecnie wydatki na modernizację (zakup sprzętu oraz B+R) stanowią blisko 50% budżetu obronnego. Docelowo udział ten spadnie do około 1/3 na rzecz utrzymania sprzętu i finansowania personelu wojskowego (prawie 45%). Zakupiony sprzęt posiada cykl życia szacowany na 40–50 lat, co generuje długofalowe koszty utrzymania, serwisu i wyszkolenia kadry.
Spadek importochłonności a wzrost PKB
Analizy Deloitte’a pokazują, że obecnie zaledwie ok. 40% zakupów zbrojeniowych realizowanych jest fizycznie w Polsce, natomiast większość uzbrojenia pochodzi z importu. Z kolei z raportu PKO BP wynika, że dodatkowy popyt w latach 2024–2035 wygeneruje ponad 1,3 bln zł dodatkowego PKB.
Kluczem do wygenerowania wyższej wartości dodanej w kraju (wyższych płac i zysków) jest jednak obniżenie poziomu importu. Zgodnie z wyliczeniami PKO BP:
Spadek importochłonności zakupów sprzętu o połowę (z 60% do 30%) zwiększyłby łączny efekt dla polskiego PKB aż o około 360 mld zł.
Szanse na zmianę tych proporcji daje m.in. europejski projekt SAFE. Szacunki rządowe zakładają, że w jego ramach aż 90% zamówień trafi do polskiego przemysłu obronnego, a tylko 10% za granicę. Dla porównania dotychczas do rodzimych zakładów trafiało średnio 37% zamówień.
Krajowe nisze technologiczne i wyzwanie B+R
Polska nie ma możliwości konkurowania z zachodnimi koncernami w segmencie samolotów wielozadaniowych, posiada jednak przewagi w innych obszarach produkcyjnych:
- Produkcja dronów (jesteśmy jednym z największych producentów),
- Wozy bojowe,
- Artyleria.
Warunkiem efektywnego wykorzystania tych nisz jest ścisła współpraca państwowych spółek Skarbu Państwa z sektorem prywatnym, który wykazuje większy potencjał w zakresie rozwoju technologicznego.
Istotną barierą pozostają niskie nakłady na badania i rozwój. W 2023 roku B+R stanowiło zaledwie 0,3% polskich wydatków zbrojeniowych, podczas gdy w Niemczech i Francji wskaźnik ten był dziesięciokrotnie wyższy.
Umowy kooperacyjne, offset i serwis MRO
Zamówienia zagraniczne powinny nieść za sobą stały transfer technologii oraz zaangażowanie polskich poddostawców. Kluczowe jest negocjowanie umów offsetowych oraz udział krajowego przemysłu w pełnym cyklu życia produktów. Dotyczy to w szczególności dostaw części, szkoleń oraz wsparcia technicznego i modernizacyjnego.
Może Cię również zainteresować: Sankcje Chin uderzają w europejski i polski przemysł