Audyt antymonopolowy. Jak uniknąć rekordowych kar UOKiK?
Rosnące kary za naruszenia prawa konkurencji i prawa konsumenckiego – nakładane zarówno na firmy, jak i menedżerów – sprawiają, że audyt działalności firm pod kątem zgodności z prawem przestaje być postrzegany jako kosztowny dodatek do compliance. To konieczne narzędzie, umożliwiające zarządom minimalizowanie ryzyka biznesowego.

Czytaj także: Nowa ustawa o AI: Nadzór nad algorytmami i ochrona obywateli
Organy antymonopolowe dysponują szerokimi uprawnieniami kontrolnymi. To sprawia, że przedsiębiorcy coraz częściej analizują ryzyka związane z dystrybucją czy udziałem w przetargach. Kluczowa staje się również weryfikacja kontaktów z konkurentami. Jak przyznaje kancelaria GESSEL, obecnie notuje ona wzrost zapytań dotyczących audytu pod kątem zgodności z prawem konkurencji.
Milionowe sankcje dla spółek i kadry zarządzającej
Prawo konkurencji w Polsce i w Unii Europejskiej przewiduje bardzo dotkliwe sankcje za udział w niedozwolonych porozumieniach lub nadużywanie pozycji dominującej. Kara dla przedsiębiorcy może wynieść nawet 10% rocznego obrotu. Z kolei osoba zarządzająca ryzykuje grzywnę do 2 mln zł za umyślne dopuszczenie do naruszenia przepisów.
Podobnie wysokie kary są przewidziane także dla firm i osób zarządzających, które naruszają szeroko rozumiane interesy konsumentów. W tym przypadku ewentualny audyt dotyczy zwykle całego procesu komunikacji z klientami, polityki cenowej w tym promocyjnej oraz zapisów zawartych w regulaminach. Tropiąc tego typu nieprawidłowości, UOKiK sięga nawet po wsparcie AI.
Skala działań UOKiK: Miliardowe kary w raporcie rocznym
Dane UOKiK obrazują skalę ryzyka. W 2024 roku na przedsiębiorców nałożono ponad 650 mln zł kar za praktyki ograniczające konkurencję. W tym samym czasie sankcje dla osób zarządzających przekroczyły 4 mln zł. Z kolei w 2025 r. UOKiK wydał z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów aż 900 decyzji i nałożył łącznie 1,15 mld zł kar, z czego ponad 580 mln zł to sankcje wynikające z działań ograniczających konkurencję.
„Z perspektywy zarządu audyt może stanowić swego rodzaju „polisę ubezpieczeniową”. Pozwala zidentyfikować ryzyka zanim staną się przedmiotem postępowania organu antymonopolowego. W praktyce oznacza to realną ochronę zarówno spółki, jak i osób zarządzających.”, mówi Natalia Leśna Senior Associate w kancelarii GESSEL.
Najgłośniejsze interwencje: Dystrybucja i handel pod lupą
Na liście interwencji UOKiK znalazło się już wiele renomowanych firm działających w Polsce. Jedną z najgłośniejszych decyzji antymonopolowych ostatnich lat była kara przekraczająca 405 mln zł. Sankcja ta objęła jednego z dystrybutorów samochodowych oraz jego 11 dealerów. Wysokie kary finansowe nałożono również bezpośrednio na menedżerów. UOKiK uznał, że przedsiębiorcy zawarli niedozwolone porozumienie polegające na ustalaniu cen sprzedaży samochodów i podziale rynku między dealerów, co ograniczało konkurencję i możliwość zakupu pojazdów w niższych cenach przez klientów. Podobną argumentację zastosowano w przypadku kary wynoszącej blisko 340 mln zł. Sankcja ta objęła spółkę zajmującą się sprzedażą sprzętu rolniczego oraz całą sieć jej dealerów.
Kary są nakładane także na firmy naruszające prawa konsumentów – np. 105 mln zł za przekaz reklamowy wprowadzający konsumentów w błąd.
Przegląd umów to nie to samo co audyt ryzyka
W wielu firmach działania compliance ograniczają się często jedynie do przeglądu wybranych umów handlowych. Tymczasem audyt antymonopolowy obejmuje znacznie szerszą analizę – także praktyk biznesowych, sposobu komunikacji z konkurentami czy procesów decyzyjnych w firmie.
„Klasyczny przegląd umów bazuje na sprawdzeniu dokumentów i nie zawsze w pełni kończy się pełnym obrazem ryzyk i ewentualnych obszarów mogących generować zagrożenia związane z obszarem zainteresowania organu antymonopolowego. Audyt antymonopolowy jest bardziej kompleksowy – analizujemy nie tylko zapisy w kontraktach, lecz także procedury sprzedaży, przekaz reklamowy, modele dystrybucji czy praktykę udziału w przetargach. Analizujemy ryzyka związane ze stosowaniem klauzul wyłączności czy też wykorzystaniem przewagi kontraktowej. Mając szeroką wiedzę „z obu stron biurka” możemy wykryć z wyprzedzeniem obszary, które mogą skutkować naruszeniem przepisów. Zawsze bowiem taniej i skuteczniej jest zapobiegać tego typu deliktom, niż później reagować na interwencyjne działanie organu”, podkreśla Natalia Leśna.
Taka analiza często obejmuje również wdrożenie procedur compliance oraz szkolenia pracowników, które ograniczają ryzyko nieświadomego naruszenia przepisów.
Najczęstsze obszary ryzyka
Jak podkreślają specjaliści, do najczęściej identyfikowanych ryzyk należą porozumienia cenowe, postępowania przetargowe oraz kontakty z konkurentami. Podczas audytu badane są zwłaszcza takie aspekty jak ustalanie minimalnych cen odsprzedaży lub ograniczenia terytorialne nakładane na dystrybutorów. Osobną kategorię stanowią ryzyka związane ze zmowami przetargowymi oraz wymianą poufnych informacji. Wykrycie takich praktyk rzadko jest możliwe na podstawie samej analizy zapisów w umowach.
W ostatnich latach organy antymonopolowe w Europie coraz częściej badają również porozumienia dotyczące zatrudnienia, takie jak ustalenia o niekonkurowaniu o pracowników („no-poach agreements”), które mogą ograniczać konkurencję na rynku pracy. Również w Polsce prowadzono postępowanie w tej sprawie. Zarzuty otrzymała jedna z sieci handlowych, kilkadziesiąt firm transportowych oraz menedżerowie odpowiedzialni za współpracę z przewoźnikami. Podobne sprawy pojawiały się także w innych krajach europejskich – przykładowo w Portugalii organ ukarał kilkadziesiąt klubów sportowych za uzgodnienie, że nie będą zatrudniać zawodników odchodzących z konkurencyjnych drużyn, którzy jednostronnie rozwiązali kontrakty z innymi klubami z powodu problemów finansowych, uznając takie ustalenia za niedozwolone porozumienie ograniczające mobilność pracowników.
Obok ryzyk antymonopolowych coraz większego znaczenia nabiera również obszar ochrony praw konsumentów. W tym kontekście firmy coraz częściej decydują się na audyt komunikacji z konsumentami na stronach i w aplikacjach. Kontrola obejmuje m.in. sposób prezentowania cen, warunki promocji oraz informacje o kosztach dostawy. Analizowane są również mechanizmy subskrypcji. Celem takiego przeglądu jest weryfikacja, czy proces zakupowy – od pierwszego kontaktu z ofertą aż po finalizację transakcji – nie zawiera elementów, które mogłyby zostać uznane za wprowadzające w błąd lub wywierające nieuprawnioną presję na konsumenta (tzw. dark patterns). W ostatnich latach właśnie te obszary stały się przedmiotem licznych postępowań regulatorów w Polsce i w Unii Europejskiej.
Audyt jako element obrony w postępowaniu
Dobrze udokumentowany audyt może mieć znaczenie także wtedy, gdy postępowanie już się rozpoczęło. Oprócz wsparcia w postępowaniu wyjaśniającym możliwe jest również działanie zmierzające do złagodzenia kar. Pozwala na to promowany przez UOKiK program łagodzenia sankcji pod nazwą leniency. Dzięki tym rozwiązaniom, uczestnicy zmowy, którzy zdecydują się na współpracę z Urzędem i dostarczą istotne dowody, mogą liczyć na obniżenie lub uniknięcie kary.
„Jeżeli przedsiębiorca może wykazać, że wdrożył realne mechanizmy compliance i reagował na sygnały o naruszeniach, może to mieć znaczenie w toku postępowania”, podkreśla Monika Bychowska, Senior Associate w kancelarii GESSEL „Organy antymonopolowe analizują m.in. stopień staranności zarządu i podejmowane działania zapobiegawcze, więc warto zadbać o takie działania zanim kontrola czy inne działania regulatora staną się faktem” – dodaje.
W praktyce audyty często kończą się opracowaniem procedur kryzysowych. Określają one sposób działania firmy w przypadku kontroli lub przeszukania przez organ antymonopolowy (tzw. dawn raid).
Dlaczego inwestorzy wymagają audytów
Rosnąca liczba postępowań i wysokość sankcji powodują, że audyty antymonopolowe stają się standardem także w procesach inwestycyjnych.
„Dla inwestorów i rad nadzorczych ryzyko antymonopolowe to dziś jeden z kluczowych elementów oceny spółki. Naruszenie prawa konkurencji może oznaczać nie tylko wielomilionowe kary, ale również spory cywilne, utratę reputacji i spadek wartości firmy”, podsumowuje Karolina Olszewska, Senior Associate w kancelarii GESSEL.
W realiach rosnącej aktywności organów antymonopolowych i wysokich sankcji finansowych – nakładanych także na osoby zarządzające – audyt antymonopolowy przestaje być elementem „opcjonalnym”. Coraz częściej staje się narzędziem zarządzania ryzykiem, które pozwala wykryć potencjalne naruszenia, przygotować organizację na kontrolę oraz ograniczyć odpowiedzialność zarządu.
Jak podkreślają eksperci, w wielu przypadkach koszt audytu jest znacznie mniejszy w porównaniu z konsekwencjami finansowymi i reputacyjnymi postępowania antymonopolowego.
Może Cię również zainteresować: Obronność przyciąga metalowców