Biogaz i biometan w Polsce: Potencjał, który pokryje 40% potrzeb na gaz
System wsparcia dla instalacji wytwarzających biometan, mechanizm popytowy zachęcający operatorów sieci do zatłaczania zielonego gazu, zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu – to zdaniem przedstawicieli branży czynniki, które mogłyby stymulować rozwój polskiego rynku biogazu i biometanu. Rządowa strategia wskazuje na duży potencjał tych surowców, które wspólnie z innymi źródłami energii odnawialnej mogą wzmocnić krajowe bezpieczeństwo energetyczne.

Czytaj także: AI w energetyce: Shadow AI i bezpieczeństwo systemów
Potencjał surowcowy i efektywność energetyczna
– Potencjał biogazu i biometanu jest duży. On jest oczywiście ograniczany przez ilość odpadów, z których można je produkować. Według różnych badań mówimy jednak o potencjale 4–8 mld m3. Jeżeli więc odniesiemy to do zużycia gazu w Polsce, mówimy o 20–40 proc. jego ogólnej podaży w całej gospodarce – mówi agencji Newseria Adam Pawluć, członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej, jednego z największych producentów biogazu w Polsce.
Biogaz to mieszanina gazów powstająca w wyniku fermentacji beztlenowej biomasy (np. odpadów rolniczych, komunalnych, osadów ściekowych). Wykorzystuje się go bezpośrednio w kogeneracji do produkcji ciepła i energii elektrycznej. Z kolei biometan to oczyszczony biogaz, którego produkcja wymaga dodatkowej instalacji. Według rządowej aktualizacji projektu Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), potencjał produkcji biometanu jest znaczący. Z substratów odpadowych można uzyskać technicznie nawet 8 mld m3 tego surowca. Eksperci oceniają potencjał wdrożeniowy na 4,7 mld m³.
Znaczenie w miksie energetycznym i na obszarach wiejskich
– Każda energia powinna spełniać trzy parametry: być zrównoważona, dostępna i zapewniać bezpieczeństwo państwa. Nie ma pojedynczego źródła wytwórczego, które gwarantuje wszystkie trzy, dlatego trzeba dążyć do odpowiedniego miksu – uważa Adam Pawluć. – Biogaz i biometan mają sens jako część większej całości: farmy fotowoltaiczne, offshore, energia jądrowa w przyszłości.
Jak wskazuje KPEiK, znaczna część instalacji OZE znajduje się na obszarach wiejskich. Szczególne znaczenie mogą tam zyskać biogazownie produkujące prąd i ciepło dla lokalnych społeczności, w tym jednostki szczytowe. W kolejnych latach inwestorzy planują biometanownie wprowadzające wzbogacony gaz do sieci. Instalacje te pozwalają na wykorzystanie pozostałości z odpadów rolniczych i rolno-spożywczych na cele energetyczne.
Aktualny stan inwestycji i prognozy rozwoju
Jak wynika z raportu Polskiej Organizacji Biometanu „Stan i perspektywy rozwoju instalacji biometanowych w Polsce”, na koniec III kwartału 2025 roku zidentyfikowano 122 projekty inwestycyjne w biometanownie, na różnym etapie zaawansowania. Dominują wśród nich instalacje o średniej wielkości od 1 do 5 MW. Według autorów raportu świadczy to o preferencji inwestorów do projektów o umiarkowanej skali. Jedna instalacja – w Strzelinie na Dolnym Śląsku – jest już użytkowana.
Z danych przedstawianych przez KOWR wynika, że na koniec I kwartału br. w rejestrze wytwórców biogazu rolniczego wpisanych było 208 instalacji. Ich roczna wydajność to ponad 835 mln m3 biogazu rolniczego, a łączna moc zainstalowana elektryczna to 188 MW.
– Z naszej perspektywy rynek rozwija się optymalnie, mając dwie nogi. Pierwszą z nich są biogazownie zintegrowane z gospodarstwami rolnymi. Drugą są biogazownie sprofesjonalizowane, czyli większe, operowane przez profesjonalne firmy energetyczne – tłumaczy Adam Pawluć w rozmowie przeprowadzonej podczas 43. Konferencji Energetycznej EuroPOWER & OZE POWER.
Zgodnie ze zaktualizowanym projektem KPEiK moc pozyskiwana z biogazu w 2030 roku ma wynieść 0,5 GW (bez uwzględnienia biometanu). Według scenariusza zrównoważonej transformacji (WEM) przełoży się to na produkcję 2,9 TWh energii elektrycznej. W scenariuszu przyspieszonej transformacji (WAM) będzie to odpowiednio 0,5 GW i 3,1 TWh. Autorzy analiz prognozują krajową produkcję biometanu w 2030 roku na około 0,5 mld m³ w scenariuszu WEM, natomiast w scenariuszu WAM na około 1 mld m³. Dalsze prognozy – do 2040 roku – mówią o wynikach odpowiednio 0,56 mld i 3,3 mld m3, w zależności od scenariusza.
Kluczowe impulsy i bariery systemowe
– To, co dałoby silny impuls do rozwoju rynku, to system wsparcia dla większych instalacji. Druga rzecz, która zadziałała we Francji, to tzw. blending obligation, czyli mechanizm popytowy, który zachęca operatorów sieci przesyłowej czy dystrybucyjnej do zatłaczania gazu zielonego do sieci – wyjaśnia członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej. – Trzecim aspektem jest zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu na poziomie ogólnopolskim. Są w nim cele w zakresie produkcji biogazu i biometanu, które dałyby komfort inwestycyjny, szczególnie inwestorom zagranicznym.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nowe przepisy mają m.in. odblokować krajowy potencjał produkcji biometanu.
– Ustawa biometanowa reguluje system wsparcia, ale ustawodawca powinien rozwiązać jeszcze kilka innych kwestii. To jest przede wszystkim ciepło spalania. W tym momencie przy wtłaczaniu biometanu do sieci jesteśmy zmuszeni mieszać go z gazami konwencjonalnymi, co trochę nie ma sensu, jeżeli produkujemy coś zielonego, żeby potem zmieszać to z klasycznym gazem kopalnym. To są dwie najistotniejsze rzeczy – podkreśla Adam Pawluć.
Planowane zmiany w ustawie o OZE
Nowelizacja ustawy o OZE przewiduje m.in. wprowadzenie wsparcia dla biometanu w instalacjach o mocy powyżej 1 MW. Nowe przepisy umożliwią też lokalizowanie dużych biogazowni rolniczych na podstawie uchwały rady gminy. Ustawodawca planuje także liberalizację systemu aukcyjnego dla źródeł paliwowych.
– To, co jest jeszcze istotne, a dotyczy każdego dewelopera OZE, to kwestia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Bez wcześniejszego przygotowania i edukacji na poziomie gmin one mogą wykluczać dużą liczbę miejsc z rozwoju odnawialnych źródeł energii – zaznacza ekspert.
Zmiany w ustawie o OZE dotyczą jednak nie tylko biogazu i biometanu, ale również energetyki wiatrowej. To stawia pod znakiem zapytania możliwości ich przyjęcia. Sejm i Senat przyjęły wcześniejszy rządowy projekt zmian, jednak prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, podkreślając poparcie dla rozwiązań dotyczących biogazu i biometanu oraz brak zgody na liberalizację zasad budowy farm wiatrowych.
Wyzwania legislacyjne i ułatwienia administracyjne
– Przepisy dotyczące biometanu są połączone w jednym dokumencie z przepisami określającymi rozwój naziemnej energetyki wiatrowej. Z tego mogą wynikać opóźnienia w procedowaniu prawa – mówi członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej.
Jak informuje Ministerstwo Energii, szereg ułatwień administracyjnych i technicznych dla biogazowni przewiduje nowelizacja Prawa energetycznego, którą 2 kwietnia br. podpisał prezydent. Nowe przepisy mają gwarantować większą pewność przyłączenia biogazowni do sieci i krótszy czas oczekiwania na decyzje, uprościć procedury i ograniczyć obowiązki formalne. Ustawodawca wzmocni także pozycję takich instalacji w systemie – w sytuacjach kryzysowych operatorzy będą ograniczać ich działanie w ostatniej kolejności. Operatorzy sieci będą musieli uwzględniać rozwój biogazowni w planach inwestycyjnych, co zwiększy realność realizacji projektów.
Może Cię również zainteresować: Huta Częstochowa: Skarb Państwa i MON wykupują majątek