AI Act w produkcji: Obowiązek oznaczania treści AI i kary dla firm
2 sierpnia 2026 r. weszły w życie nowe regulacje unijnego Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act). Nakładają one na przedsiębiorców obowiązek oznaczania materiałów generowanych przez AI oraz treści interaktywnych. Brak odpowiednich procedur i nadzoru ze strony zarządu grozi karami finansowymi sięgającymi dziesiątków milionów euro.

Czytaj także: Gigafabryki AI. Polska ma szansę na centrum mocy obliczeniowej
Obowiązki w zakresie przejrzystości
Art. 50 AI Act nakłada nowe obowiązki w zakresie przejrzystości na dostawców i podmioty wdrażające systemy sztucznej inteligencji. Dotyczy to w szczególności rozwiązań generatywnych, interaktywnych oraz tworzących deepfake.
Oznaczaniu podlegają:
- Obrazy, dźwięki i wideo: Wszelkie treści wygenerowane lub zmodyfikowane przez AI muszą być oznaczone bezpośrednio w widoczny sposób lub za pomocą metadanych umożliwiających ich maszynową identyfikację.
- Deepfake: Przeróbki wyglądu lub głosu przypominające prawdziwe osoby wymagają jednoznacznej informacji (wyjątek stanowią treści jednoznacznie satyryczne).
- Biometria i emocje: Firmy muszą informować osoby fizyczne o stosowaniu narzędzi do rozpoznawania emocji oraz kategoryzacji biometrycznej.
- Teksty wygenerowane przez AI: Publikacje tekstowe wymagają oznaczenia, chyba że przeszły gruntowną analizę przeprowadzoną przez człowieka (human review), który bierze za nie pełną odpowiedzialność.
Przesunięcie przepisów dla systemów wysokiego ryzyka
Przepisy dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka miały wejść w życie w tym miesiącu. Dotyczą one narzędzi wykorzystywanych m.in. w rekrutacji, bankowości czy opiece zdrowotnej. Na mocy decyzji instytucji unijnych (Cyfrowy Omnibus) termin ten przesunięto jednak na 2 grudnia 2027 r.
Od tego momentu systemy wysokiego ryzyka będą podlegać obowiązkowym audytom, wyśrubowanym normom jakości danych zasilających oraz wymogowi stałego nadzoru przez człowieka. Obowiązki te spadają zarówno na dostawców, jak i użytkowników. Użytkownicy końcowi odpowiadają za stosowanie systemów ściśle według instrukcji producenta. Użycie narzędzia niezgodnie z przeznaczeniem przenosi pełną odpowiedzialność za ewentualne naruszenia na korzystającą z niego firmę.
AI w polskich przedsiębiorstwach i odpowiedzialność zarządu
Według danych z raportu „Barometr rynku pracy 2026” (Gi Group Holding), 42,2% polskich firm deklaruje korzystanie z automatyzacji i AI (12,2% na szeroką skalę, a 30% w wybranych obszarach). Z kolei z raportu HR Tech Changer 2025 wynika, że 53% specjalistów HR regularnie stosuje rozwiązania oparte na AI, np. do selekcji kandydatów i zarządzania bazami danych.
Ponieważ w wielu organizacjach pracownicy zaczęli korzystać z narzędzi AI oddolnie, kluczowym wyzwaniem staje się uporządkowanie tych procesów.
Przedsiębiorstwa muszą:
- Przeprowadzić audyt wykorzystywanych w firmie narzędzi.
- Stworzyć listę narzędzi dopuszczonych i zakazanych.
- Przeszkolić personel.
- Wdrożyć oficjalne procedury stosowania AI, uwzględniające ochronę danych osobowych, poufność oraz własność intelektualną.
Za naruszenie przepisów AI Act odpowiada przedsiębiorca, a w przypadku odpowiedzialności karnej – członkowie zarządu.
Kary finansowe
- Za zakazane praktyki AI: Do 35 mln euro lub 7% globalnego rocznego obrotu z poprzedniego roku obrotowego.
- Za brak przejrzystości i naruszenia w systemach wysokiego ryzyka: Do 15 mln euro lub 3% rocznego obrotu. Dla sektora MŚP przewidziano preferencyjne, niższe widełki kar (głównie do procentowego udziału w obrocie).
Może Cię również zainteresować: Strategia zabezpieczająca URE: Nowe wytyczne